International Fellowship of Motorcycling Rotarians w Górach Świętokrzyskich
Po raz pierwszy nasz Klub IFMR Polska miał okazję spotkać się w Górach Świętokrzyskich. Zakwaterowanie i radosne powitanie u stóp klasztoru na górze Karczówka w hotelu o tej samej nazwie .
Następnego dnia wyruszyliśmy w trasę do Sandomierza, średniowiecznej perełki naszego województwa. Krętą trasą przez Góry Świętokrzyskie, malowniczym przełomem rzeki Lubrzanki i drogami pozwalającymi oglądać panoramę pasm górskich. Po przybyciu do Sandomierza przewodnik zapoznał nas z bogatą historią miasta. Rynek, katedra dom Długosza, Collegium Gostomianum – najstarsza szkoła średnia w Polsce funkcjonująca od 1602 r.
Lunch w malowniczej restauracji pod murami Bramy Opatowskiej i dalej w drogę.
Następny punkt programu to ruiny zamku Krzyżtopór w Ujeździe .Wybudowany przez Krzysztofa Ossolińskiego w XVII w. po ponad 100 latach popadł w ruinę. Był jedną z największych rezydencji magnackich w Europie. Niestety mogliśmy go oglądać tylko z zewnątrz, gdyż teren ruin był zamknięty z powodu kręcenia filmu przez ekipę z Bollywood.
Następny punkt programu – Szydłów miasto otoczone XIV – wiecznymi murami obronnymi z historią sięgającą XII w. Po tych wszystkich atrakcjach dotarliśmy o zmroku do hotelu na zasłużony wypoczynek, gdyż następnego dnia czekały na nas kolejne atrakcje.
W sobotę jedna z największych atrakcji przyrodniczych naszego województwa – Jaskinia Raj. Następnie udaliśmy się do Jędrzejowa , aby poznać 3 co do zasobów na świecie muzeum zegarów słonecznych. Muzeum powstało z kolekcji zgromadzonej przez Feliksa Przypkowskiego, lekarza, a także amatora astronoma . Droga powrotna wiodła nas przez Samsonów z ruinami pieca hutniczego z I-poł. XIX w. , a następnie przybyliśmy do naszej kolejnej atrakcji przyrodniczej – dębu „Bartek” – jednego z najstarszych polskich drzew.
Ale to jeszcze nie był koniec wydarzeń dnia. Po obiedzie udaliśmy się, już nie na motocyklach, do oddalonego o 60 km. Opatowa na winobranie do winnicy Brzostowiczów, która wytwarza wina metodą tradycyjną Właściciel winnicy jest członkiem RC Opatów. Impreza dodatkowo ma cel charytatywny – my też wspomogliśmy naszymi funduszami fundację siostry Chmielewskiej na utrzymanie jej ośrodków pomocy w trudnych czasach. Było wesoło, jak widać na zdjęciach, można było posmakować win produkowanych „ręcznie” i „nożnie” Pogoda zgodnie z naszymi ustaleniami, poza krótkim „prysznicem” w piątek, dopisała znakomicie. Z żalem żegnaliśmy się po wspólnie , wspaniale spędzonym czasie.
Do zobaczenia wkrótce
Organizatorzy rajdu Janusz Cieślik i Jerzy Staszczyk